Sedno
Polipragmazja, czyli wielolekowość, to przyjmowanie wielu leków jednocześnie. NFZ liczy ją od co najmniej pięciu leków, ale problemem staje się dopiero wtedy, gdy ryzyko działań niepożądanych przewyższa korzyści z leczenia. Dotyczy to zwłaszcza seniorów: ok. 1/3 Polaków po 65. roku życia bierze codziennie co najmniej pięć leków. Rozwiązaniem jest pełna lista leków i regularny przegląd z lekarzem, nie samodzielne odstawianie. Tekst nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty.
Od ilu leków mówi się o polipragmazji?
NFZ przyjmuje próg co najmniej pięciu leków przyjmowanych jednocześnie. Sama liczba niczego jeszcze nie przesądza: eksperci nie są zgodni, a jedni mówią o dwóch lekach, inni o pięciu lub sześciu. Pięć leków to więc sygnał do sprawdzenia terapii, nie diagnoza.
Do tej liczby wlicza się także leki bez recepty. Według NFZ o polipragmazji mówi się w czterech sytuacjach:
- przyjmowanie pięciu lub więcej różnych leków;
- przyjmowanie leków przez dłuższy czas;
- stosowanie leków o wykluczającym się działaniu;
- stosowanie leków niewłaściwych.
Czy leczenie jest nadmierne, ocenia lekarz prowadzący. Nie ma jednego wskazania, od którego wielolekowość robi się niewłaściwa.
Czym polipragmazja różni się od politerapii?
Politerapia (polifarmakoterapia) to celowe leczenie wieloma lekami, często konieczne przy kilku chorobach przewlekłych. Polipragmazja to leczenie nieprawidłowe: leki są zbędne, substancje z tej samej grupy się dublują albo interakcje przeważają nad korzyściami. Granica leży więc w tym, czy ryzyko przewyższa efekt terapeutyczny, a nie w liczbie tabletek.
Cztery sygnały, że wielolekowość przestała służyć choremu:
- wskazanie do leku nie jest już aktualne;
- lek nie daje oczekiwanego efektu;
- preparaty dublują swoje działanie;
- lek zwiększa ryzyko interakcji i działań niepożądanych.
Odróżniam „wiele leków” od „za dużo leków”: to drugie zaczyna się tam, gdzie pojawia się lek, którego nikt nie potrafi przypisać do konkretnej choroby.
Dlaczego seniorzy są najbardziej narażeni?
Polipragmazja u osób starszych bierze się stąd, że seniorzy mają najczęściej kilka chorób przewlekłych naraz, na przykład cukrzycę, nadciśnienie i niewydolność krążenia, a każda z nich oznacza własne leki. Do tego dochodzi wrażliwość organizmu: nerki i wątroba gorzej metabolizują i wydalają leki, a skład ciała się zmienia, więc niektóre substancje działają mocniej. Ryzyko zwiększają też zespół kruchości, odwodnienie i trudność z zapamiętaniem złożonego schematu.
Najczęściej wskazywaną przyczyną jest brak koordynacji leczenia razem z brakiem świadomości pacjentów. Leki przepisuje kilku specjalistów, a pacjent dokłada preparaty bez recepty, z reklamy albo z porady bliskich. Tak wygląda skala w danych NFZ:
| Co mierzono | Wynik |
|---|---|
| Osoby 65+ biorące co najmniej 5 leków dziennie | ok. 1/3 |
| Osoby, które w 2018 r. wykupiły w miesiącu ponad 5 substancji czynnych | ponad 2 mln |
| Osoby, które w 2018 r. wykupiły w miesiącu ponad 20 substancji | 321 |
Jakie są skutki przyjmowania wielu leków naraz?
Głównym skutkiem są interakcje: między lekami, między lekiem a pożywieniem i między lekiem a ziołami. Przykładem jest połączenie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) z doustnymi glikokortykosteroidami, które zwiększa ryzyko krwawień z przewodu pokarmowego. Leki przeciwbólowe i przeciwprzeziębieniowe o różnych nazwach handlowych, ale zbliżonym składzie, stosowane razem, mogą doprowadzić do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Konieczność przyjmowania wielu leków prowadzi też do nieregularnego brania, a w skrajnych przypadkach do porzucenia terapii.
Raport NFZ o polipragmazji z 2020 r. wskazuje, kto jest najbardziej narażony na interakcje: pacjenci, którzy w tym samym czasie wykupują leki na nadciśnienie i NLPZ. W 2018 r. chodziło o ponad 7,3 mln osób kupujących leki hipotensyjne i prawie 5,9 mln kupujących NLPZ.
W Europie z działań niepożądanych leków wynika 8,6 mln hospitalizacji, a co najmniej połowy z nich można było uniknąć. To nie powód do paniki, tylko argument za porządkiem w liście leków.
Jak zmniejszyć ryzyko u seniora?
Ryzyko zmniejsza przede wszystkim jeden aktualny spis wszystkich leków i regularny przegląd terapii z lekarzem. Lista kontrolna:
- Miej przy sobie aktualny spis leków z dawkami, wliczając suplementy i leki bez recepty.
- Pokazuj go każdemu lekarzowi.
- Informuj głównego lekarza o innych wizytach i zaleceniach.
- Mów każdemu lekarzowi, że leczysz się przewlekle.
- Nie bierz leków poleconych przez rodzinę czy sąsiada bez konsultacji.
- Rób przegląd leków co najmniej raz na pół roku i przed zakupem kolejnego sprawdzaj, czy jest potrzebny.
Przy lekach przeciwbólowych i przeciwprzeziębieniowych sprawdzaj skład, bo dwa leki z tą samą substancją czynną można łatwo wziąć naraz pod różnymi nazwami. Lista na papierze wygrywa z pamięcią. Radzę trzymać ją przy pudełku na leki i zabierać na każdą wizytę, bo przy kilku lekarzach nikt inny nie widzi całości.
Czy można brać kilka tabletek naraz?
To zależy od leków. Te, które lekarz zalecił razem, są zaplanowane do łącznego stosowania, a porę, odstęp i związek z posiłkiem podaje ulotka oraz zalecenia lekarza. Preparaty dokładane na własną rękę trzeba najpierw sprawdzić. Zanim sięgniesz po kolejne opakowanie, dowiedz się, jak sprawdzić interakcje leków.
Czy suplementy i leki bez recepty też się liczą?
Tak, wpisz je do spisu razem z ziołami. Sięganie po dodatkowe suplementy, na przykład „na odporność”, nieświadomie zwiększa ryzyko skutków polipragmazji. Przed zakupem kolejnego preparatu sprawdź, jak działają suplementy a leki.
Czy można samemu odstawić lek, po którym senior źle się czuje?
Nie, decyduje o tym lekarz. Żadnego leku nie wolno odstawiać ani zmieniać jego dawkowania na własną rękę, także przy złym samopoczuciu. Niepokojące objawy opisz lekarzowi, a jeśli podejrzewasz, że to skutek leku, możesz zgłosić działanie niepożądane.
Pytanie, które warto zadać farmaceucie: „Czy któryś z tych preparatów ma tę samą substancję czynną co inny z listy?”




